Are You For Sale
Jeszcze wczoraj czułam cię
W kroplach deszczu w cieple ust
Dziś samotnych godzin dźwięk przyśpiesza tętno
Czas przemija czuje to
Rozdrażniona brakiem snów
Uwierz że po mimo łez jest mi wszystko jedno
Jeszcze wczoraj chciałam biec
Walczyć do utraty tchu
Stopić w jedność naszych ciał bolesny chłód
Trwam bez względu na ból
Choć dotyk twych rąk nie cieszy mnie już
Mam ukrytą gdzieś moc
Pozwala mi iść przed siebie dalej
Nie pytaj mnie, jak się dziś czuję, bo skłamię. Nawet nie próbuj pytać, czy dobrze ma się moje sumienie, bo Ci powiem, że nie!
Nie ma się dobrze. Dokładnie, jak dobrze nie ma się mój wyjazd do Koszalina dzisiaj. Przełożony zresztą, bo za tydzień, być może tutaj będzie mega, wielka gigantyczna AGA. Mam nadzieję, że tym razie wypali, ale nie wypali się, tak jak moja wypłata. Właśnie dlatego, nie pytaj o moje sumienie. Bo moje sumienie gryzie mnie od momentu wybrania kasy z konta do momentu pójścia do sklepu i zobaczenia, właśnie tego genialnego, nowego zresztą balsamu. Wrr.. jestem na siebie wściekła. Prócz zapasu zupek, na kolejne dwa tygodnie, gdzie tym razem przeważają Sery w ziołach, a gdzie znajdą się też jakoś dwie tajskie. Zaczynam podejrzewać, że jestem mistrzynią w określaniu smaku i dobra zupki w proszku. Nawet ojciec mi nie dawno przyniósł obiad.
- Mam dla ciebie obiad..
- Tak?? A co takiego?
- rosół.. w proszku..:)
Dzięki tato.. wielkie dzięki. Powiedział mi nawet kocham, ale to było pod wpływem chwili, bo myślał, że jestem w ciąży. W której oczywiście nie jestem… Dobrze, że nie jestem, bo kalkulując siebie podejrzewam, ze albo dziecko, albo ja musiałabym z czegoś zrezygnować… Podejrzewam, że moje twierdzenia, na temat dbania samej siebie były by na pierwszym miejscu, chociaż kto to wie, co by było gdyby. Za szybko mi mija czas, a tym bardziej, teraz szybko będzie pędził, bo już muszę zacząć się uczyć, a poza tym z Magdą zapisuję się na fitness.. więc.. ekhm.. no ten ;) Wracając dziś z naszej, jakże cudownej, emanującej szczęściem uczelni, stwierdziłam, że my właściwie większego ruchu nie mamy.. Wsiadamy w autobus siadamy, idziemy na uczelnie siadamy, przychodzimy do domu, siadamy.. i tak mija nam dzień na siedzeniu.. A dupa, jakby nie patrzeć rośnie. Ja już od dwóch minut stania w jednym miejscu mam problem, bo zaraz muszę usiąść .. Ha! Wpadłam na genialny pomysł. Zacznę chodzić po schodach na dół.
Nie będę zjeżdżać w dół windą… ;) Gorzej jest z wejściem na góre, bo to wiadomo wysoko, jak, nie powiem co, bo aż nie wypada i mnie nie długo Em zje za to, że jest tak, a nie inaczej. Em.. muszę z Tobą pogadać. Koniecznie. Ale nigdy nie układają nam się terminy, a jeszcze teraz mam zapalenie oskrzeli i właściwie, to też powód nie wyjazdu do Koszalina cierpię okropnie.
Ja o nic nie pytam, nawet nie zaprzeczam już niczemu. Wkroczył fakt dokonany i tego się trzymajmy, prawda?
Wiesz, lubię przebywać z Tobą w oddzielnym dla nas świecie, ale brakuje mi Twojej dobrej rady, bo czasami nie dosłyszalnie mi o wszystkim opowiadasz. Brakuję mi Twojej krytyki i poglądów. Wiem, że mogę sięgnąć i porozmawiać z Tobą zawsze i wszędzie i wystarczy, że znajdę wszystkie odpowiedzi na półce, ale jednak, wolałabym być pewną, że pozałatwiałeś swoje sprawy i znowu mogę być tym bezbronnym dzieckiem, którym się zajmiesz i które o nic właściwie nie musi się martwić. Pójść z Tobą na spacer i oddychać tylko tym co najzdrowsze.. proszę, wróć już do mnie, bo zwyczajnie mi Ciebie brak, wiesz? ;)
Moja Lednica się już zbliża i nie mogę się doczekać spełniania samej siebie. Dokładnie przed samymi egzaminami będę Tam i będę mówić głośno, jaka szczęśliwa jestem. Znowu przełamie moje bariery.. A teraz temat będzie : Kobieta. Mazur mi dziś przez telefon powiedziała, że będzie dzieckiem.. Wiem kochanie, że będziesz dzieckiem, bo nie masz teraz wyboru. Wszystkie będziemy dziećmi, do ostatniego dnia tchnienia powietrza w płucach. Ale jakby nie patrzeć, jesteśmy już dużymi.. niektóre ( czyt. Ja)sporymi ( już nie długo ) Kobietami, pisane przez duże k, bo to oznacza w jakiś sposób szacunek.
A jako dziecko kupiłam sobie jeszcze dzisiaj zapas czekolady i o zgrozo.. możecie mnie zatłuc, ale zjadłam już jedną.. była nieziemska ;) Tym razem bez orzechów, co mnie bolało trochę, no ale wiadomo.
Oddycham tymi pięknymi dniami, nawet z tym głupim kaszlem i wieczną zimnością. Wczoraj przeszła samą siebie. Podejrzewam, że dzisiaj znowu nie zasnę. Olejek lawendowy będzie najlepszy na te głupią bezsenność, ale to się wiąże z kosztami, więc chyba po olejku.
A i zapomniałabym, jeśli mówię, że emanujące to emanujące..! A nie emanują, bo to nie po polsku i nie poprawnie w żadnej możliwy sposób. Wrr.
Nie mogę się przyzwyczaić do tego wystroju. Tak strasznie podobają mi się moje zamknięte drzwi, że wchodzę tutaj, żeby chociaż popatrzeć. A nie długo znajdę podstroję, wolną od wszystkiego i powstawiam zdjęcia. A że wszystko tutaj, jest po prostu zamknięte, a i no, żeby się nikt nie włamał, to mogę sobie na fotki pozwolić, nie?
A propo zdjęć. Wielki dzień sesji wiosna- wiosna zbliża się i już się też nie mogę doczekać. Ja ostatnio tylu rzeczy nie mogę się doczekać, że aj. Z tego całego, jak zwykle ,, męczącego” dnia zapamiętałam klatę i idealnie wyrzeźbione ręce doktora, profesora, nadzwyczajnego, habilitowanego, czy jakiego tam Tomaszewskiego. Na wykładzie i którego było dokładnie 17 osób z czego 2 mężczyzn i Pan szanowny Tomaszewski. Na ćwiczeniach Pani M. od moodli rysowaliśmy rebusy i naszą kanciastą rybunię, która miała problemy z papierosami. Ale była super. No i w ogóle opłacało się dziś iść i praca w grupach mi się bardzo podoba. Fajnie było, naprawdę było fajnie.
Magda lampa bez kija, też może być fajna. Zresztą kto powiedział, że nie jest. Jest najbardziej zajebistą rzeczą, jaką widziałam przez ostatni czas.
,,…Chce być twarzą, która będziesz widział, gdy zamkniesz oczy.
Chcę być dotykiem, który otuli Cię w każdą samotną noc.
Chcę Ciebie, żebyś potrzebował mnie..” C. Dion. Z piosenki ,, I Want You to Need Me “
Fajne, nie?
Obojętność.
Stawiam kropeczkę . I idę dalej. Ziemio daj mi kolejnych sił.
Pe i Es : Kudłaty do Korby ( czyt. mnie) Twoje opisy sa gorsze niż u Mickiewicza koniec cytatu:)
Jeszcze wczoraj znałam sens
Tylu zagmatwanych dróg
Rozpalałam w sobie chęć mierząc wysoko
Teraz bije głową w mur
Chociaż chcę nie umiem już
Pojednania podjąć tych kolejnych prób
Trwam bez względu na ból
Choć dotyk twych rąk nie cieszy mnie już
Mam ukrytą gdzieś moc
Pozwala mi iść przed siebie dalej
Jeszcze wczoraj czułam Cię
W kroplach deszczu w cieple ust
Dziś samotny po dziś dźwięk spowalnia tętno
Czas upływa czuje to
Znika z horyzontu szum
Bo zamilkły głosy żalu twoich słów
Trwam bez względu na ból...
|| Kamil ||
Nie daj się chorobie, nie daj się życiu... czekam niecierpliwie na sesję ;)
brak www || data: 11/04/2010 21:53:32
HSI-KBW-091-089-147-058.hsi2.kabel-badenwuerttembe || IP: 91.89.147.58