Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Dzięki wyjątkowej osobie śmiejemy się przez łzy..

Zanim zajdzie słonce, nim wzejda gwiazdy

:: ewuska ::

Dzięki wyjątkowej osobie śmiejemy się przez łzy..

Znowu jestem tu, piasek wciąż ten sam,
ślady naszych stóp rozwiał wiatr,
jak naszych słów, morza cichy szmer.
Na przystani ktoś na gitarze gra,
letni romans, co złączył serca dwa,
w pasjansie chwil król i dama kier.

Obietnica przyszłych dni,
volveremosa i...


Jeszcze jeden raz spotkać Ciebie,
jeszcze jeden raz tonąć w niebie.
Niech stanie czas, nim świt, jak ptaki spłoszy nas.

Jeszcze jeden raz plaża pusta,
jeszcze jeden raz niech zapłoną usta
jak w tamten dzień i noc, co nam zabrała sen

Przepraszam. Przepraszam Cię za wszystko. Za każdą bezsensowną skargę. Za każdą wymuszoną minutę. Za każde bezsensowne czepianie się. Przepraszam Cię za te suche, bez uczuciowe odpisywanie. Przepraszam Cię. To wyłącznie moja wina, że jest jak jest, nie mam na to wpływu. Nie mogę, nie jestem uprawiona do wielu rzeczy. Nie chcę żeby to tak wyglądało. Nie chcę Cię stracić przez własną głupotę. Przez własne cholernie głupie myśli. Nie chcę Cię stracić, jako człowieka, jako Przyjaciela, jako kogoś kto zrobił w moim życiu rewolucje.
Nie cierpię tęsknić, a za Tobą tęsknie. Każdego cholernego dnia. Rozumiesz?
Przepraszam.


Byłam Tam. Byłam na moich polach, byłam i każda minuta, którą tak spędziła, była najlepszą w  moim życiu. Byłam tam i zachłannie łykałam każdy świeży powiew wiatru. Łapałam do rąk każda wolną chwilę. Chciałam żeby trwała. Chciałam przytulić się do Ciebie Przyjacielu i powiedzieć Ci, wszystko co mnie spotkało. A mogłam uścisnąć Ci jedynie dłoń.
Przyjacielu… byłeś najlepszym elementem całodniowego spotkania, bo dzięki Tobie znowu nabrałam sił. Dzięki moim polom naładowałam się taką energią, tak niesamowicie pozytywnymi emocjami, że ze szczęścia zaczęłam płakać, jak głupia. Nie było mi wstyd. Byłam tylko szczęśliwa. Byłam tak blisko i mogłam dotknąć nawet stóp samego Boga i wiedzieć, że jestem wyjątkowa. Bo jestem, prawda? Każda nuta zagrana tam jest dla mnie najważniejsza. A przejście przez samą Rybę, gdzie zostałam tylko z czteroosobową grupą za którą byłam odpowiedzialna swoją drogą , było najlepsza rzeczą, jaką zrobiłam. Coś dla siebie, żeby udowodnić sobie, że jestem, że potrafię dojść do celu. Udowodniłam sobie, że zrobię wszystko, by mieć to czego chce. Dostałam, to czego chciałam. Zawarłam pewien pakt i cierpię okrutnie z tego powodu, ale trzymam język za zębami. Staram się o tym nie myśleć. Zapomnieć.

Nie zdałam egzaminu z historii. Zdałam test w pracy. Z czego powinnam być dumna? Z temperatur, które powtarzałam przez cały dzień w pracy, żeby tylko pamiętać. Udało się, tylko ta głupia Ice Tea pomyliła mi się z Colą…:P Nie ważne.. już jest to za mną. Mogę być dumna. Mogę..

Udowodniłeś mi już ile jestem dla Ciebie warta. Po raz czwarty się mnie dziś wyrzekłeś i po raz czwarty obiecałam Ci, że jak się tylko nadarzy okazja szczerze Ci podziękuję za życie, jakie zafundowałeś mi gratisowo. Za to, że nie nigdy nie byłam na kuligu, za to, że nie wiem co to znaczy bezpieczne ramiona, a gdy je poznałam to nie mogłam ich mieć, za to, że bałam się tyle lat o własny los, za to że mnie nie chciałeś i nie chcesz. Za to, że jestem dla Ciebie nic nie warta. Za to, że tyle razy było mi zimno, za to że nie dałeś mi żadnych uczuć. Za to, że musiałam tyle lat płakać. Za to, że się mnie wyrzekasz. Za moich braci. Za moją mamę…. Szczerze i od serca Ciebie nie cierpię.
A wiesz, kto miał te bezpieczne ramiona?? Wiesz? Nie wiesz, bo nigdy nie starałeś się jej zrozumieć. Nie postawiłeś się nigdy w jej sytuacji, kiedy z nami wybiegała z domu. Nie byłeś na jej miejscu, dlatego ja nie pozwolę, żeby się bała. Wiesz. A… dziękuję Ci za Twój zimny charakter. Dziękuję Ci za brak serca do ludzi. Dzięki temu, jestem taka, jak Ty, a momentami gorsza i dzięki temu bez patrzenia  lustro możesz spojrzeć na mnie i widzieć siebie. Dzięki temu, ja dam Ci namiastkę mojego strachu przez pół życia.
Mówisz mi ,, kocham” po ósmym, albo piątym żywcu i myślisz, że ja w to wierzę? Myślisz, że ja wierzę w Twoje szczere intencje? Nic nie wiesz. Nie masz pojęcia dlaczego moje życie jest takie a nie inne. Dlaczego lubię zieleń i czemu nienawidzę niebieskiego. Nie wiesz, dlaczego nie jem mięsa i czemu czasami słucham porządnego rocka. Dlaczego wolę wolność, a  nie bezsensowne skazywanie ludzi na siebie. Dlaczego wolę  Legię Warszawę od Wisły Kraków. Nie wiesz dlaczego idę do szpitala. .. NIC nie wiesz..! nic..;/
……Czuję się, jak córka i nie córka. Czuje się tak.. beznadziejnie źle, że nie mam sił nawet pisać na temat nowych drzwi i szafy.
Pakuję się. Powoli się pakuję i segreguję wszystkie nie potrzebne rzeczy.

Dziękuję Ci Mamo. Pamiętaj, że damy radę. Dam radę, kiedy Ciebie będą leczyć. Bo Ty musisz do mnie wrócić. .. Potrzebuję Cię mamo.


Stawiam kropeczkę    .      i przewracam stronę dalej.
Pomimo, że kompletnie mnie zniżyłeś mnie do zera, ja jestem ponad nim i jeszcze długo będę.

Widzisz? Ja mam wszystko. Wszystko.

Kocham Cię.

Znowu jestem tu, ale całkiem sama,
idę poprzez tłum i nadzieję mam,
że spotkam Cię w tym pasjansie chwil.
Nagle ciepła dłoń wiedzie mnie do gwiazd,
Oczu Twoich tor, słów gorący piach.
Wiem, że razem znów powitamy świt.

Tak, jak wtedy pierwszy raz,
wiatr we włosach, Ty i ja...

Jeszcze jeden raz spotkać Ciebie,
jeszcze jeden raz tonąć w niebie.
Niech stanie czas, nim świt, jak ptaki spłoszy nas.

Jeszcze jeden raz plaża pusta,
jeszcze jeden raz niech zapłoną usta
jak w tamten dzień i noc, co nam zabrała sen


ewuska 14/06/2010 23:26:46 [Powrót] Komentuj